Priorytety prezydencji belgijskiej z zakresu energii polityka energetyczna



Priorytety prezydencji belgijskiej z zakresu energii

Polityka energetyczna obfituje w wiele niedociągnięć, a rynek nie jest jeszcze do końca zliberalizowany. Należy rzeczowo przyjrzeć się tym niedociągnięciom i wprowadzić zmiany. Redukcja CO2, bezpieczeństwo dostaw – w tych kwestiach jest dużo woli politycznej do wprowadzenia zmian. Należy zapewnić nową przyszłość energetyczną dla UE, oraz zakończyć liberalizację rynku. Potrzebna jest także ocena planu efektywności energetycznej. W kwestiach inwestycji istnieją bardzo duże potrzeby, jeśli chodzi o modernizacją infrastruktury, transport, a także samą produkcję. To wszystko musi się odbywać w oparciu o współpracę z krajami trzecimi, od których kupujemy energię. Wzmocnienie wydajności energetycznej najlepiej pozostawić operatorom lokalnym (gminy, spółdzielnie społeczne etc). Strategia 2020 jest niezwykle ważna do osiągnięcia celów z pakietu klimatyczno-energetycznego. Należy otworzyć debatę na temat polityki 2050 – długoterminowej polityki energetycznej w UE. Ma ona określić mix energetyczny, inwestycje w infrastrukturę, bezpieczeństwo dostaw gazu i powinna być ona jak najbardziej ambitna. Należy otworzyć debatę na temat wydajności energetycznej. To główna polityka UE, która musi stać na pierwszym miejscu. Kwestia konkurencji, monopoli i zróżnicowania dostaw energii jest kwestią fundamentalną. Priorytetem pozostaje kwestia ubóstwa energetycznego, przez co możemy odnieść się do sytuacji na rynku. Sieci energetyczne muszą zostać rozbudowane, podobnie jak połączenia między regionami sąsiedzkimi. KE pracowała aktywnie, jeśli chodzi o odwierty na morzu i budowę platform. Trwają dyskusje na temat uniknięcia w przyszłości klęsk podobnych do tej, która miała miejsce w USA. W przypadku polityki klimatycznej błędem w Kopenhadze prawdopodobnie były negocjacje deklarujące ograniczenie emisji o 30% w przypadku, gdy zostanie to poparte podobnymi deklaracjami ze stron Chin czy USA. Nie ma sensu jednostronnie przechodzić od 20% do 30% – nikogo to nie zafascynuje ani nie przekona do redukcji, można to zrobić tylko, jeśli będzie to podyktowane dobrem UE.

Hall: należy wzmocnić państwa w osiągnięciu celów bezpieczeństwa energetycznego i planu efektywności energetycznej.

Gyurk: trzeba przygotować się na problem bezpieczeństwa dostaw gazu. Sama unia Naftogazu i Gazpromu negatywnie wpłynie na bezpieczeństwo.