W kierunku ustanowienia wewnętrznego rynku energii do 2014r. - wystąpienie Komisji polityka energetyczna



W kierunku ustanowienia wewnętrznego rynku energii do 2014r. – wystąpienie Komisji

Inge Bernaerts: Nie ma wątpliwości, co do tego, że ustanowienie wspólnego rynku energii jest jednym z głównych celów KE. Chcemy zwrócić uwagę na wzrost i konkurencyjność, a także na bezpieczeństwo dostaw surowców w UE. Są dwa bardzo ważne wymiary – stworzenie rynku i otwarcie konkurencyjności oraz integracja rynku. Obecna sytuacja jest dosyć mieszana. Widać coraz więcej podmiotów pojawiających się w krajach. Nadal jednak jest wiele trudności, np. przy przekraczaniu granicy z zakupionym w niektórych krajach gazem. Obecnie wspieramy państwa członkowskie i wszczynamy procedury o naruszenie. Kolejnym składnikiem pakietu są postanowienia dotyczące podziału, które gwarantują odpowiedni podział w ramach dostaw. Ta sprawa szczególnie utrudnia stworzenie rynku wewnętrznego. Wspólnie, jako politycy powinniśmy działać na rzecz wypełnienia przepisów odnoszących się do rozdziału. Kolejny element odnoszący się do III pakietu liberalizacyjnego to element instytucjonalny odnoszący się do agencji, instytucji, stowarzyszeń. Widać, że agencje działają i dobrze spełniają swoją rolę. Jeśli chodzi o projekt rynku, to w ramach III pakietu powstał mechanizm współpracy pomiędzy agencjami a KE. Udało się stworzyć 3 wytyczne, co jest dużym postępem. Przed nami jeszcze trudna dyskusja na temat tego, jaki kształt przybierze ten wspólny system. Mamy rozporządzenie REMIT, które powinno wejść w życie jak najszybciej. Aby ustanowić wewnętrzny rynek energii trzeba zagwarantować integrację i wspólny, europejski system. Nie jest to zadanie łatwe, jednak jest ono do zrealizowania i trzeba wypracować europejskie podejście.

H. Swoboda: Europeizacja instytucji jest bardzo ważna. Jeśli przedsiębiorstwo chce inwestować w kraju sąsiedzkim a napotyka na duże trudności, to zazwyczaj się z tej inwestycji wycofuje. Krajowe agencje i urzędy powinny być w pełni niezależne. Ważne jest, żeby infrastruktura miała charakter europejski.

N. Glante: Sytuacja na rynku energetycznym jest bardzo złożona. Nie do końca wiemy, czy uda nam się z tymi wszystkimi problemami poradzić. Infrastruktura nie radzi sobie szczególnie, jeśli chodzi o składowanie i magazynowanie energii pochodzącej z alternatywnych źródeł. Działania muszą stać się bardziej intensywne. Mix energetyczny jednego kraju ma wpływ na mix w innych krajach, co dodatkowo utrudnia sprawę.

J.P. Audy: Od momentu dekartelizacji ciężko w tej chwili się zorientować, kto decyduje o inwestycjach i losach infrastruktury. Właściciele infrastruktury powinni powiedzieć społeczeństwu europejskiemu, co by się stało, gdyby np. Gazprom zakupił znaczącą część infrastruktury gazowej, co z pewnością stanowiłoby znaczny problem. UE powinna móc zagwarantować konsumentom, kto będzie decydował o tym, co się będzie działo z infrastrukturą. Ciekawe jest także to jak wygląda pogląd KE na zakupy gazu z regionu Morza Kaspijskiego.

T. Riera Madurell: Należy więcej powiedzieć o infrastrukturze. Bez wyeliminowania istniejących wysp energetycznych niemożliwe jest zbudowanie rynku wewnętrznego.

N. Tzavela: Nie do końca wiemy, którym rurociągiem gaz pochodzący z Azji przedostawałby się do UE. Wspólne centrum zakupowe nic jednak nie da, jeśli będą wymagane opłaty transferowe dla spółki tureckiej (dodatkowe opłaty dla importerów gazu). Zagwarantowanie dostaw energii z innych źródeł jest celem szczytnym. Należy jednak uszczegółowić, o jakie źródła chodzi.

C. Turmes: II i III pakiet liberalizacyjny dotyczył również zmiany kulturowej. W PE skupialiśmy się na europeizacji rynku gazu i energii, co jest dość trudne w niektórych krajach.